PKW: nerwowo w kopalniach. Do redakcji trafiają sygnały o „SMS-ach z przerzutami pracowników” i rosnącej niepewności w ZG Brzeszcze
Do redakcji infobrzeszcze docierają kolejne wiadomości od górników związane z sytuacją w Południowym Koncernie Węglowym. Pojawiają się relacje o nagłych informacjach przekazywanych SMS-em i obawach, że część załogi będzie „przerzucana” między zakładami z dnia na dzień.
Jedna z wiadomości od czytelnika opisuje nastroje wprost:
„ludzie dostają SMS ze od następnego dnia pracują na Sobieskim czy Janinie, firmy są wywalane, coraz większa niepewność i beznadzieja, a emeryci-związkowcy siedzą cicho bo jak zakład padnie to oni przejdą na emerytury!”
W kolejnej czytamy gorzkie słowa pod adresem organizacji związkowych oraz pytanie o zasady kierowania pracowników do innych kopalń:
„Pozdrowienia dla wszystkich związków zawodowych ZG Brzeszcze. Dziękujemy za tak nie udolne dbanie o swoich pracowników! Pytanie… Jak to jest że obywatel swojego kraju zostaje rzucany po innych zakładach a obywatel Ukrainy… zostaje i jest chroniony.. O co tutaj chodzi??”
Te głosy pokazują dwie rzeczy naraz: narastającą frustrację i wielką potrzebę jasnych, konkretnych informacji. Na dziś to jednak przede wszystkim sygnał, że emocje są wysokie i brakuje przejrzystej komunikacji między załogą kopalni, związkami zawodowymi a pracodawcą.
Osłony socjalne: duże zainteresowanie także w Brzeszczach
Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje nowelizacja ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego, która otworzyła drogę do osłon socjalnych dla osób chcących dobrowolnie odejść z branży. W praktyce chodzi m.in. o:
- 5-letnie urlopy górnicze dla pracujących pod ziemią i 4-letnie urlopy dla przeróbki mechanicznej węgla, z wypłatą 80% wynagrodzenia,
- albo jednorazową odprawę 170 tys. zł netto.
W PKW zgłoszenia chęci skorzystania z osłon były przyjmowane do 16 stycznia. Z dostępnych danych wynika, że zainteresowanie w grupie było spore, również w ZG Brzeszcze:
- ZG Brzeszcze: 351 urlop górniczy, 18 przeróbka, 20 odprawa.
- ZG Sobieski: ponad 300 zgłoszeń (w tym 238 urlop górniczy, 30 przeróbka, 33 odprawa),
- ZG Janina: 94 urlop górniczy, 11 przeróbka, 25 odprawa.
To ważne, bo te liczby dają skalę niepokoju: wiele osób rozważa odejście, ale jednocześnie przepisy zakładają, że redukcja zatrudnienia ma przebiegać stopniowo, według harmonogramu transformacji.
Harmonogram transformacji: daty znane, ale napięcie rośnie
Zgodnie z harmonogramem wynikającym z umowy społecznej, Zakład Górniczy Brzeszcze ma zakończyć działalność w 2040 roku, a ZG Sobieski i ZG Janina w 2049 roku.
Na papierze to perspektywa wielu lat. W praktyce jednak już teraz ludzie pytają: jak będzie wyglądać najbliższy rok, czy będą pieniądze na funkcjonowanie spółki i czy osłony socjalne ruszą realnie, a nie tylko „w zapowiedziach”.
Związki biją na alarm, rząd daje ustne zapewnienia
Na początku lutego związki zawodowe alarmowały, że pojawiają się informacje o możliwym ograniczeniu finansowania PKW w 2026 roku nawet o ponad 53%.
10 lutego 2026 r. w Warszawa doszło do spotkania przedstawicieli rządu ze stroną społeczną. Według relacji związkowej w rozmowach uczestniczyli m.in. minister Wojciech Balczun oraz minister Miłosz Motyka, a także wiceministrowie Grzegorz Wrona i Marian Zmarzły. Związkowcy usłyszeli zapewnienia, że „nie zabraknie środków” na funkcjonowanie zarówno Polska Grupa Górnicza, jak i PKW, ale podkreślali też, że to na razie deklaracje ustne, bez gwarancji na piśmie.
Po zakończeniu spotkania ze związkowcami z Polskiej Grupy Górniczej reprezentanci resortu Energii i resortu Aktywów Państwowych spotkali się ze związkowcami z Południowego Koncernu Węglowego do którego należy Zakład Górniczy w Brzeszczach. Przedstawiciele organizacji związkowych z tej spółki, podobnie jak ich koledzy z PGG, na początku lutego zwrócili się do szefa Ministerstwa Energii o pilne zorganizowanie spotkania w związku z informacjami o redukcji finansowania PKW w 2026 roku o 53 proc.
– Podczas spotkania z ministrem usłyszeliśmy podobne zapewnienia, podobne obietnice jak w przypadku Polskiej Grupy Górniczej. Były zapewnienia, że będą środki na finansowanie PKW i była zapowiedź, że 26 marca ministrowie przyjadą do Katowic z konkretami. Czekamy. Chcielibyśmy, żeby to nie były, jak to zwykle się zdarza, puste obietnice rządzących– powiedział po spotkaniu Stanisław Kłysz, szef „Solidarności” w PKW. Podobnie jak koledzy z PGG oczekuje jak najszybszego potwierdzenia, że są środki na osłony socjalne dla pracowników, którzy dobrowolnie chcą odejść z pracy- dodaje.












Miód na moje serce
cicho tam siedzieć i nie mlaskać!
Moce produkcyjne kopalni zostały zredukowane o 50% , za poprzedniego Tuska jak był taki plan ze zostaje jedna sciana na ruchu to ten od robienia burd pod UG w 2015 roku i “Jego trupie” darł japę jak Macierewicz o wraku smoleńskim.
Solidaruchy to partyjna (PIS) marionetka w strukturach spółek. Darł japę, a poźniej sam ludzi do autobusów na inne kopalnie wpychał…
Związki to tylko bronią pijaków co im palce urwało, albo siedzą na zawodach rybackich z kolegami z kierownictwa co na wypadkowym L4 są.
Umowy pod firmą się kończą i nikt nie wie co dalej. Ludzie mają rodziny, ale góra ma to gdzieś czy z dnia na dzień zostaną bez grosza na chleb czy nie
Zawiną konkretny kombajn , firmy które siedzą od dzwona do dzwona czy jest na 6h czy nie ( np. Trans Jany ) to ciekawe kto będzie tam robić. Bo ponoć i od nich kariera się kończy ? Coś wiadomo gdzie pójdą dalej ?
Lepiej oddac chopa z sug niz spod kopalni. Cos takiego zwiazki mowia po kopalni. Od marca podobno po 2 z kazdego zwiazku dyrektor przenosi bo ich jest malo na sobieskim
Jest tylko jedno lekarstwo na tych głąbów. Zawiesić składki, po co nierobów utrzymywać. Mam nadzieje, że dobiorą się im do du*y jak na JSW i skończy się ta ferajna. Za brame i utrzymywać się ze składek, a nie pensji nadsztygara.
a tłuste koty ze związków cisza
Nie gadaj. Nie jednego pijoka wybronily