Pierwszy turniej darta w Bistro Bilard w Brzeszczach przeszedł do historii – i to z frekwencją, której organizatorzy się nie spodziewali. Do rywalizacji stanęło aż 34 zawodników, a wydarzenie pokazało, że w mieście i okolicach jest spora grupa miłośników tej dyscypliny.
Atmosfera była sportowa, ale przede wszystkim przyjazna – dokładnie taka, jaką zapowiadali organizatorzy. Nie zabrakło emocjonujących pojedynków, dopingu i dobrej zabawy.
Najlepsi zawodnicy turnieju
Po kilku godzinach rywalizacji wyłoniono najlepszą czwórkę zawodników:
🥇 1. miejsce – Iwan Polakow
🥈 2. miejsce – Łukasz Węgrzyn
🥉 3. miejsce – Filip Kłapa
4️⃣ 4. miejsce – Jakub Pawlusiak
Organizatorzy podkreślają, że poziom turnieju był bardzo wyrównany, a zawodnicy rywalizowali w duchu fair play.
Spontaniczny pomysł, który przerodził się w turniej
Za organizację wydarzenia odpowiada Jakub Pawlusiak, który przyznaje, że pomysł na turniej pojawił się dość spontanicznie.
– Wzięliśmy tarczę na wyjazd sylwestrowy i koledzy się wkręcili. To był akurat moment, kiedy trwały mistrzostwa świata PDC i grał nasz rodak Krzysztof Ratajski. Zaczęliśmy regularnie grać i spotykać się po domach. Pomyśleliśmy, że fajnie byłoby wziąć udział w jakimś turnieju, ale trochę baliśmy się, czy nie jesteśmy za słabi. Zauważyłem też na facebookowych grupach, że sporo znajomych również rzuca do tarczy, więc pomyślałem: zróbmy swój turniej – lokalny, brzeszczański – mówi organizator.
Integracja lokalnej społeczności
Celem wydarzenia było przede wszystkim zebranie w jednym miejscu osób, które interesują się dartem, ale wcześniej nie miały okazji się poznać i wspólnie rywalizować.
– Chcemy zbudować lokalną społeczność, poznać się i jeśli wszystko dobrze wyjdzie – spotykać się cyklicznie – dodaje Pawlusiak.
Turniej odbył się w formule steel dart 501 double-out. Najpierw rozegrano fazę grupową, a następnie najlepszych zawodników wyłoniono w fazie pucharowej.
To dopiero początek
Duże zainteresowanie wydarzeniem pokazuje, że dart w regionie zyskuje coraz większą popularność. Organizatorzy nie mają wątpliwości, że pierwsza edycja turnieju była dopiero początkiem.
– Oficjalnie potwierdzamy: rozkręcamy dartową sekcję w naszym klubie. Bądźcie czujni, bo to nie był ostatni raz, kiedy lotki poszły w ruch – zapowiadają organizatorzy.
Wszystko wskazuje na to, że w Brzeszczach rodzi się nowa lokalna społeczność darterska, a kolejne turnieje są już tylko kwestią czasu.












