To świetna informacja dla wszystkich sympatyków darta – Bistro Bilard oficjalnie otwiera strefę darterską! Na miłośników czeka dziewięć profesjonalnych stanowisk, czwartkowe spotkania treningowe, a w przyszłości kolejne turnieje…

„Inicjatywa wyszła prosto od mieszkańców Brzeszcz, którzy szukali odpowiedniego miejsca do rozwijania swojej pasji. Uznaliśmy, że nasza przestrzeń i bilardowy klimat idealnie współgrają z dartem, tworząc świetne warunki dla lokalnej społeczności graczy. Zainwestowaliśmy w profesjonalny sprzęt, oddając do dyspozycji graczy dziewięć atestowanych tarcz. Oprócz możliwości codziennego wynajmu stanowisk, w każdy czwartek planujemy cykliczne turnieje dla mieszkańców z okolicy, a raz na jakiś czas będziemy organizować większe wydarzenia weekendowe o szerszym zasięgu” – relacjonuje Mateusz Śmielak, właściciel lokalu.

Jak sam przyznaje, w naszej okolicy jest spora grupa graczy, którzy oczekiwali, by powstało miejsce, gdzie mogliby się spotkać, potrenować i sprawdzić swoje umiejętności…

„Zainteresowanie przerosło nasze najśmielsze oczekiwania. Odkąd tylko pojawiła się informacja o rozbudowie klubu o strefę darta, niemal codziennie odbieramy telefony z pytaniami o możliwość rezerwacji i termin otwarcia. Widać wyraźnie, że w naszym regionie brakowało profesjonalnego miejsca do gry” – dodaje.

Ważnym impulsem do stworzenia stałej strefy darterskiej był niedawny turniej, który zgromadził wielu zawodników i okazał się sporym sportowym sukcesem.

„Turniej był wspaniałym pomysłem! Na start przyciągnęliśmy aż 34 zawodników. Atmosfera była fantastyczna, a poziom rywalizacji bardzo wyrównany. Nie zwalniamy tempa i zamierzamy dalej rozwijać organizację wydarzeń. Można powiedzieć, że klub narodził się naturalnie wraz z pierwszym rzutem do tarczy, podczas inauguracyjnego turnieju. Postanowiliśmy pójść za ciosem i odpowiedzieć na realne potrzeby naszych gości” – zaznacza Pan Mateusz.

Koszt wynajęcia tarczy to 20 zł za godzinę. Wstęp na czwartkowe spotkania – które zainaugowane zostaną w tym tygodniu – także kosztować będzie dwie „dyszki”.

Zatem nic, tylko lotki w dłoń i widzimy się w Bistro Bilard!

Może w obecnej sytuacji warto pomyśleć o zmianie nazwy na Bistro Bilard & Dart? 🙂

(Paweł Kocur, fot. BistroBilard,reddit.com)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw komentarz
Proszę podać swoje imię tutaj