Już w najbliższą niedzielę rusza runda wiosenna małopolskiej IV ligi. LKS Jawiszowice, który poprzednią część sezonu zakończył na dobrej, czwartej pozycji, na inaugurację serii rewanżowej podejmie u siebie Barciczankę Barcice.
„Przygotowanie do rozgrywek zaczęliśmy 12 stycznia i wszystko przebiegało zgodnie z wcześniej założonym planem. Trenowaliśmy po 3-4 razy w tygodniu. Skupialiśmy się na kształtowaniu zdolności motorycznych, stopniowo przechodziliśmy do podokresu przygotowań specjalnych, aż do okresu startowego. Rozegraliśmy turniej halowy oraz sześć gier kontrolnych, w których staraliśmy się pracować nad założeniami taktycznymi. Sparingi graliśmy głównie z czwartoligowymi drużynami, co pozwoliło nam na odpowiednie sprawdzanie swoich możliwości” – relacjonuje trener Jarosław Płonka.
W składzie na „wiosnę” nie zabrakło także mniej lub bardziej wymuszonych zmian. Klub zdecydował się także na kilka ciekawych transferów.
„W styczniu nasz młodzieżowiec Konrad Liszka przebywał na testach w trzecioligowcu i tam uległ kontuzji, która go wykluczyła na następny sezon. Daniel Kocemba i Wiktor Pierlak mimo deklaracji gry w LKS-ie postanowili zmienić klub na czeski MFK Havirov. Do naszej drużyny dołączył ofensywny zawodnik Kamil Karcz z Beskidu Andrychów, środkowy pomocnik Patryk Mizera z MRKS Czechowice-Dziedzice oraz defensor Andrei Arkhipau. Do pierwszej drużyny trafiło także dwóch wychowanków LKS-u: Klaudiusz Trzewiczek i Jakub Latanik oraz wychowanek Soły Oświęcim i jeden zawodnik LKS Frydek. Kadra pierwszej drużyny liczy 22 zawodników” – wylicza szkoleniowiec.
Jak przyznaje trener Płonka, zarząd oraz główny sponsor nie wyznaczył ekipie planu minimum, tym samym piłkarze z Jawiszowic tradycyjnie będą walczyć o finalny triumf…
„Cel zawsze jest najwyższy, ale naszym realnym jest tzw. pudło. Wiadomo, że w sporcie nie warto składać przedwczesnych deklaracji. Na wynik składa się wiele czynników sportowych ale i zdrowotnych. Życzę sobie i drużynie, żeby dopisywało nam zdrowie i szczęście. O resztę zawalczymy sami!” – dodaje.
„Zapraszamy na nasze mecze i liczymy na solidny doping! Ze wsparciem wiernych kibiców jesteśmy w stanie zdziałać naprawdę wiele!” – kończy opiekun klubu z Jawiszowic.
W gminie Brzeszcze tylko LKS Jawiszowice klub się rozwija dzieci coraz więcej a co tam się dzieje w Brzeszczach ledwo pierwsza drużynę sklecili
Już nie bądź tak Bambo!
W imieniu kibiców obiecuję – będzie doping