W niedzielę 20 marca w Domu Ludowym w Wilczkowicach odbyło się spotkanie dla rodzin z Ukrainy, które przebywają na terenie naszej Gminy. Obok dużej ilości ważnych informacji organizacyjnych, dotyczących m.in. procedur administracyjnych oraz świadczeń rodzinnych, które mogą uzyskać obywatele Ukrainy w Polsce, popołudnie było okazją do wzajemnego poznania się i integracji.

Zebranych w sali DL w Wilczkowicach przywitał Burmistrz Radosław Szot. Zwracając się do gości z Ukrainy zepewnił o wsparciu i wszelkiej pomocy, której w marę możliwości i uprawnień wynikajacych z przepisów prawa, udzielają i będą udzielać wszystkie gminne jednostki. Kończąc krótkie wystąpienie Burmistrz wyraził nadzieję, że wojna szybko się zakończy i będą mogli bezpiecznie wrócić do swojego kraju.

Podczas spotkania pracownice Urzędu Gminy udzieliły informacji o procedurze uzyskania numeru PESEL przez obywateli Ukrainy oraz propozycje dotyczące organizacji edukacji i opieki przedszkolnej dla dzieci ukraińskich przebywających na terenie Gminy Brzeszcze. Zasady przyznawania świadczeń rodzinnych oraz możliwej do uzyskania pomocy humanitarnej przybliżyły przedstawicielki Ośrodka Pomocy Społecznej w Brzeszczach oraz Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Oświęcimiu.

Organizację spotkania koordynowali pracownicy Ośrodka Kultury w Brzeszczach, którzy dla ukraińskich gości przygotowali dwujęzyczne ulotki z ofertą zajęć i warsztatów w OK, domach ludowych oraz świetlicach. Wolontariusze zgłoszeni do bazy OK, wspólnie z KGW Wilczkowice oraz lokalnymi firmami i piekarniami zadbali o poczęstunek dla uczestników spotkania, przygotowanie sali, kącika zabaw dla dzieci.

W Gminie Brzeszcze przebywa obecnie ponad 200 osób, które wyjechały z Ukrainy szukając schronienia w związku z trwającą wojną. W minionym tygodniu 120 osób w Urzędzie Gminy w Brzeszczach załatwiło sprawy związane z otrzymaniem numeru PESEL. Dotychczas blisko 50 ukraińskich dzieci zostało zapisanych na zajęcia szkolne w Brzeszczach i Jawiszowicach.

5 KOMENTARZE

  1. To nie jest takie proste. To dobrze, że pomagamy, wspieramy, opiekujemy się i okazujemy empatię tym , którzy tego potrzebują. Ale to tylko jedna strona. Pora żeby zaczął się odzywać głos rozsądku. Nie jesteśmy bogatym, ogromnym krajem, który może wszystko. Wielu naszych obywateli żyje w bardzo trudnych warunkach. Bierzemy na siebie zbyt wiele w imię zrywu serca, nie biorąc pod uwagę naszych, raczej, skromnych możliwości. Nazywanie rzeczy po imieniu to nie jest przejaw znieczulicy, musimy być realistami.

    3
    2

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Zostaw komentarz
Please enter your name here

!

Publikując komentarz, czytelnik oświadcza, że zapoznał się z regulaminem serwisu dostępnym w zakładce Polityka Prywatności. Publikując wpis, akceptujesz zapisy regulaminu.